• 8.jpg
  • 13.jpg
  • 11.jpg
  • 2.jpg
  • 6.jpg
  • 4.jpg
  • 5.jpg
  • 10.jpg
  • 1.jpg
  • 3.jpg
  • 14.jpg
  • 12.jpg
  • 15.jpg
  • 7.jpg
  • 9.jpg
VI Noworoczny Rajd Opawski Drukuj Email
Wpisany przez henryk mielcarz   

3 stycznia 2015 roku turyści z Klubu PTTK Mała Akademia Turystyczna rozpoczęli nowy sezon Rajdem Noworocznym na Biskupią Kopę. Rajd rozpoczął się w przyjemnej, niezimowej pogodzie i scenerii. Po dotarciu do Jarnołtówka i przejściu kilkuset metrów okazało się jednak, że droga na szlaku jest mocno oblodzona, co było dość dużym utrudnieniem dla wędrówki na nasz największy opolski szczyt...

Wchodzenie na Biskupią Kopę w tym noworocznym okresie jest popularne wśród turystów z całej Opolszczyzny, dlatego Schronisko Pod Biskupią Kopą było wypełnione nimi po brzegi. Podczas Rajdu Noworocznego nie zabrakło fajerwerków, życzeń, radości i dobrej zabawy.

 

W naszym rajdzie uczestniczyła po raz pierwszy Mariola Nagoda. Zamieszczamy tu za jej zgodą, kilka zrobionych przez nią fotografii oraz uroczy wpis z Facebooka.

cytat? Wczorajszy dzień spędziłam w górach. Niniejszym ogłaszam, iż mój sezon górski został otwarty.

Wraz Heniek Mielcarz i Klubem PTTK Mała Akademia Turystyczna ze Strzelec Opolskich wzięłam udział w VI Rajdzie Noworocznym na Kopę Biskupią. Chętnych na rajd zebrało się nas ok. 50 osób w różnym wieku i z różnych rejonów Polski. Była z nami nawet trzyosobowa rodzina z Łeby! Byli również chłopcy z VI klasy Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 w Strzelcach Opolskich. I muszę tu przyznać, iż zachowywali się bez zarzutu. Mało tego, jestem pełna podziwu, że chciało im się w swoim wolnym dniu od szkoły wstać rano, przyjść na zbiórką a potem jeszcze piąć w góry.

Pogoda wyjątkowo dopisała. Pojawiło się nawet słońce, którego nie widzieliśmy od kilku tygodni. I przyświecało nam prawie całą drogę. Śniegu na Kopie spodziewaliśmy się, wręcz oczekiwaliśmy, że będzie. Natomiast nikt nie przewidział, że będzie też lód. I to nam nieco utrudniło wspinaczkę. Niektórzy zmuszeni zostali do wejścia na Kopę na? kolanach. Ale wszyscy dali radę, nikt się nie połamał i to było najważniejsze. Na górze, tradycyjnie już, zostały odpalone noworoczne fajerwerki i złożyliśmy sobie życzenia.

 

Ja osobiście czuję się świetnie. Nie sądziłam, że będzie to dla mnie spacer. Wygląda na to, że z moją kondycją jest całkiem nieźle. Jedynie na drugi dzień bolały mnie nieco nogi od ciągłego napięcia, aby nie poślizgnąć się na oblodzonym śniegu. Ale wiem, że nie wszyscy będą mieć takie wspomnienia jak ja. Zwłaszcza Ci, którzy zjechali z góry na tyłkach po twardym lodzie. Oj, długo zostanie im w pamięci ten rajd?


A ponieważ moje wycieczki z reguły są wycieczkami krajoznawczymi więc i troszkę wiedzy też będzie.

 

Kopa Biskupia swą nazwę zawdzięcza dawnym właścicielom, biskupom wrocławskim, którzy otrzymali te ziemie w 1474 roku od króla węgierskiego Macieja Korwina. Kopa Biskupia położona jest na wysokości 890 m n.p.m. Niektóre przewodniki podają 889 m n.p.m. Po czesku brzmi ona "Biskupska Kupa". Z jej szczytu możemy podziwiać rozległą panoramę Gór Opawskich, Głuchołaz, Nysy, Góry Świętej Anny, Zlatych Hor a przy bezchmurnej pogodzie widać nawet Karkonosze.

 

Schronisko PTTK "Pod Biskupią Kopą" położone jest na terenie Parku Krajobrazowego Gór Opawskich. Powstało w 1923 roku, oficjalne otwarcie nastąpiło rok później. Wówczas nosiło nazwę Schroniska Górnoślązaków (Oberschlesierhütte). Po 1945 roku, schronisko otrzymało nazwę "Pod Biskupią Kopą", a w 1964 r. imię Bohdana Małachowskiego, krakowskiego działacza turystycznego.


Ciekawostki:


? Przedwojenny niemiecki właściciel schroniska, Hans Mattner, zwany Koppa Hansi, posiadał tresowanego osła, który sam schodził do najbliższej miejscowości po zakupy.

? Maria Borsutzky, przedwojenna turystka, w 1927 odwiedziła schronisko aż 74 razy. Trzy lata później ustanowiła nowy rekord - 86 odwiedzin.

? W 2010 roku rekord wejść na Kopę Biskupią został pobity przez prudniczanina, Władka Wrzochola, który zdobył szczyt aż 161 razy.


Ze schroniskiem związana jest anegdota.

 

Otóż wśród części turystów pokutuje przeświadczenie, że na Kopie był ks. Karol Wojtyła, przyszły Papież. Prawdą jest to, że kiedyś turyści rzeczywiście wędrowali na Kopę na ?audiencję? do Papierza, pisanego przez ?rz? bowiem tak nazywał się jeden z gospodarzy schroniska (informacja znaleziona w Tygodniku Prudnickim).


Ze schroniskiem związana jest również tradycja obcinania krawatów:


"Oświadcza się wszem, wobec i każdemu z osobna,

Że kto na Kopę w krawacie wejdzie, temu hańba okropna,

Albowiem każdy prawdziwy wie turysta,

Że krawat w górach to bzdura oczywista."

 

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za udział w naszym Rajdzie.

 

Edukacja Ekologiczna RAZEM

  • 31.jpg
  • 29.jpg
  • 26.jpg
  • 23.jpg
  • 21.jpg
  • 30.jpg
  • 11.jpg
  • 7.jpg
  • 10.jpg
  • 22.jpg
  • 25.jpg
  • 27.jpg
  • 2.jpg
  • 8.jpg
  • 20.jpg
  • 6.jpg
  • 1.jpg
  • 32.jpg
  • 5.jpg

Edukacja Ekologiczna FilmPLUS

Wszystkie filmy Staszka
Reklama
Prawdziwa historia zatrzymana obiektywem kamery. Bezcenne!

Turystyka Łączy Pokolenia

Reklama

Sonda

Dokąd na kolejny rajd?