Jasełka 2018 Drukuj
Wpisany przez Sabina Knopik   

Tegoroczne Jasełka nawiązywały do legendy o czwartym królu. Opowieść miała uświadomić, jak zbyt często poświęcamy tyle uwagi rzeczom i sprawom nieważnym, które tylko nam wydają się istotne...

Mówią, że był i czwarty król, który zobaczył gwiazdę zwiastującą Jezusa i zapragnął złożyć nowo narodzonemu Królowi żydowskiemu pokłon. Wiedział, że to ma być Król Miłości. I gdy myślał o tym, jaki dar Mu przynieść, przypomniał sobie o największym swoim skarbie przechowywanym z całą pieczołowitością. To był ogromny rubin o przepięknym czerwonym kolorze. Otrzymał ten kamień od ojca przy swoim urodzeniu. Czwarty król nie zdążył na spotkanie z Trzema Królami i dotarł do Betlejem długo po nich. Do Betlejem dotarł jednak z pustymi rękami. Odnalazł grotę, w której krzątał się Józef, a Maryja śpiewała Dzieciątku kołysankę. Twarz Jezusa promieniała i rzucała w najdalsze zakątki groty złoty blask, jaśniejszy od najjaśniejszych pereł. Król z najwyższym wzruszeniem wyczytał z oczu Jezusa, że On wie o wszystkim, o całej długiej drodze, jaką odbył do Niego, o tym, co przeszedł w tych długich latach wędrówki. Że to przyjmuje jako największy dar. Dar ważniejszy niż tysiące najpiękniejszych rubinów świata.